Witam!

Blog jest poświcony fiansom i biznesowi, znajdziesz tutaj wiele przydatnych artykułów z tego zakresu.
Ekonomia i finanse to tematy bardzo mi bliskie dlatego postaram się zamieszczać tutaj artykuły na bierząco.
Zapraszamy do aktywnego komentowania!

Witam!

Blog jest poświcony fiansom i biznesowi, znajdziesz tutaj wiele przydatnych artykułów z tego zakresu.
Ekonomia i finanse to tematy bardzo mi bliskie dlatego postaram się zamieszczać tutaj artykuły na bierząco.
Zapraszamy do aktywnego komentowania!

Witam!

Blog jest poświcony fiansom i biznesowi, znajdziesz tutaj wiele przydatnych artykułów z tego zakresu.
Ekonomia i finanse to tematy bardzo mi bliskie dlatego postaram się zamieszczać tutaj artykuły na bierząco.
Zapraszamy do aktywnego komentowania!

Witam!

Blog jest poświcony fiansom i biznesowi, znajdziesz tutaj wiele przydatnych artykułów z tego zakresu.
Ekonomia i finanse to tematy bardzo mi bliskie dlatego postaram się zamieszczać tutaj artykuły na bierząco.
Zapraszamy do aktywnego komentowania!

Witam!

Blog jest poświcony fiansom i biznesowi, znajdziesz tutaj wiele przydatnych artykułów z tego zakresu.
Ekonomia i finanse to tematy bardzo mi bliskie dlatego postaram się zamieszczać tutaj artykuły na bierząco.
Zapraszamy do aktywnego komentowania!

 

SPRAWNOŚĆ DZIAŁANIA

Piotr przygotowuje się do egzaminu z teorii organizacji i za­rządzania. Celem tego działania jest złożyć egzamin (wolałbym może jako nauczyciel, by celem było „nauczenie się” — ale bądź­my realistami). Piotr zdał. Powiemy wtedy na pewno, że dzia­łanie jego było całkowicie skuteczne. Ale wyobraźmy sobie, że Piotr w pierwszym terminie nie zdał egzaminu. Wyobraźmy sobie też — nie będzie to wprawdzie zgodne z rzeczywistością, ale nie o to nam tu chodzi — że przy­stąpienie do egzaminu w pierwszym terminie jest warunkiem koniecznym do dopuszczenia kandydata do egzaminu poprawko­wego. Przypuśćmy wreszcie, że praca nad opracowaniem przed­miotu zostawiła jakieś ślady w umyśle Piotra, tak że ułatwiła mu przygotowanie się do egzaminu poprawkowego. Działanie umożliwiło więc ewentualne osiągnięcie celu, w jakiejś mierze zbliżyło Piotra do celu. Jak określić to działanie ze względu na skuteczność i na cel: „zdać egzamin”? Czy można powiedzieć, że było zupełnie nieskuteczne?

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

SFORMUŁOWANE CELE

Nie można tak powiedzieć, bo jak byśmy wtedy nazwali działanie Piotra, które nie tylko nie dopro­wadziło do osiągnięcia celu, ale nie umożliwiło osiągnięcia go, ani go nie ułatwiło? Powiemy więc, że choć Piotr celu całkowicie nie osiągnął, to jednak — jeśli umożliwił sobie jego ewentualne przy­szłe osiągnięcie lub ułatwił je sobie — działanie jego było „nie­całkowicie skuteczne”. Przeformułujemy teraz cel Piotra. Wyobraźmy sobie, że liczy on na stypendium naukowe i dlatego (a może także z jakichś in­nych pobudek) zależy mu na tym, by zdać egzamin z jak naj­lepszym stopniem. Jeśli zdał na piątkę, to działanie było całko­wicie skuteczne, bo lepszego stopnia nie ma. Jeśli zdał na czwór­kę lub trójkę, to działanie było mniej skuteczne, ale jakiegoś stopnia skuteczności na pewno mu nie odmówimy. Przyjmijmy z kolei, że Piotr sformułował „wiązkę” swoich celów jeszcze bardziej precyzyjnie: zdać jak najlepiej, uzyskać stypendium i „czegoś tam” się nauczyć.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

SKUTECZNIE I CELOWO

W rezultacie przygoto­wywania się osiągnął jeden lub dwa cele (nauczył się „czegoś tam” i ewentualnie zdał „dostatecznie”), ale nie osiągnął jednego lub obu pozostałych: zdał, ale nie uzyskał stypendium, lub nie zdał i wobec tego także stypendium przepadło. Takie działanie nazwiemy częściowo skutecznym. Gdyby zaś wszystkie cele były w jakimś stopniu osiągnięte, byłoby to działanie mniej lub bar­dziej, ale „w pełni” skuteczne [Zieleniewski 1967a, s. 244]Jakież tedy działanie nazwiemy nieskutecznym? Takie, co żadnego z celów, ze względu na które je oceniamy, ani nie osiąga, ani jego osiągnięcia nie umożliwia, ani go nie ułatwia. Zauważmy, że rozpatrując różne stopnie skuteczności działa­nia Piotra braliśmy pod uwagę tylko pozytywnie przezeń ocenia­ne i przewidywane (główne i uboczne) skutki, czyli tylko takie skutki, które odpowiadają głównym i ubocznym celom jego dzia­łania. (Dlatego właśnie zamiast o „skutecznym” niektórzy mówią też o działaniu „celowym”).

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

NEGATYWNE SKUTKI

Nie braliśmy natomiast pod uwagę, po pierwsze, żadnych skutków nie przewidywanych przez Piotra w czasie działania, choćby post factum (po zakończeniu działania) Piotr oceniał je pozytywnie. Tak np. gdyby w czasie przygotowania się do egza­minu zawarł w bibliotece nawet najbardziej atrakcyjną znajo­mość, ale egzaminu nie zdał, nie powiedzielibyśmy, że jego dzia­łanie było (ze względu na zdanie egzaminu) skuteczne, choć jego skutkiem było zdarzenie, które Piotr może oceniać wyżej niż sa­mo zdanie egzaminu. Nie braliśmy. też, po drugie, pod uwagę żadnych skutków ocenianych negatywnie. Z punktu widzenia oceny skuteczności zakończonego już działania polegającego na przygotowywaniu się do egzaminu jest rzeczą obojętną, czy Piotr wydał więcej czy mniej pieniędzy na skrypty i podręczniki, czy się więcej czy mniej namęczył przy nauce itp. — choć oczywiście wysokość tych wydatków i wielkość wysiłków nie była obojętna dla fak­tycznego stopnia skuteczności.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

WE WSZYSTKICH PRZYPADKACH

We wszystkich przypadkach porównywaliśmy też z sobą nie poszczególne jakościowo różne skutki, lecz cenności przywiązy­wane do nich przez Piotra.Tak więc skutecznym nazywamy takie działanie, które w ja­kimś stopniu „prowadzi do skutku zamierzonego jako cel” [Ko­tarbiński 1969, s. 113]. Miarą skuteczności jest tylko stopień zbli­żenia się do celu (osiągnięcia, umożliwienia lub ułatwienia osiąg­nięcia celu). Przy ocenie skuteczności nie bierze się pod uwagę kosztu, a spośród składników wyniku użytecznego tylko skutki przewidywane.Minimalnie skutecznym nazwiemy zaś takie działanie, któ­rego przewidywana skuteczność pozwala spodziewać się wyniku użytecznego przynajmniej na tyle cennego, iż sam przez się mógł być celem głównym. Skuteczność, poniżej której cenność spodziewanych skutków nie byłaby zdolna skłonić nas do podjęcia działania, możemy też nazwać „skutecznością progową” albo „progową cennością celu”. Ściślej należałoby tu mówić o „progowej cenności przewidywanych, a pozytywnie oce­nianych skutków działania”.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

KORZYSTNOŚĆ I EKONOMICZNOŚĆ DZIAŁANIA

Rozszerzamy teraz „wiązkę” (używamy tego wyrażenia przez analogię do „wiązki celów”), branych pod uwagę skutków dzia­łania Piotra, obejmując nią wszystkie skutki: oceniane pozytywnie i negatywnie, przewidywane i nieprzewidywane oraz, oczy­wiście, główne i uboczne, czyli ogół „wyników użytecznych” i „kosztów”. Jeżeli Piotr robił coś, aby się przygotować, to za­pewne byłby chciał ponosić jak najmniej wydatków i trudów, by uzyskać potrzebne wiadomości. Jeśli nawet „nie robił nic” (co się podobno niekiedy zdarza), to „kosztem” jego działania było niezbyt zapewne miłe uczucie niepewności, czy też się uda jakoś zdać.Założyliśmy wyżej (3.1.4), że mniej lub bardziej świadomie różni Piotrowie porównują ex ante (z góry) przewidywaną i ex post (po dokonanym działaniu) osiągniętą cenność wyników i kosztów. Przy rachunku ex ante wchodzą oczywiście w rachu­bę tylko przewidywane skutki. Przy rachunku ex post i przewi­dywane, i nieprzewidywane. Porównanie to może być dwojakie.Albo po prostu obliczamy korzyść lub stratę netto (nadwyżkę cenności wyników użytecznych nad cennością kosztów lub na odwrót — 3.1.4). Otrzymujemy wtedy wielkość wymiarową. Jej „wymiarem” jest cenność. Możemy ją wyrazić za pomocą liczby mianowanej. Pozwala nam ona oceniać korzystność działania.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

KIEDY DZIAŁANIE JEST KORZYSTNE?

Albo określamy stosunek cenności wyników użytecznych do cenności kosztów i otrzymujemy wielkość bezwymiarową, dającą się wyrazić za pomocą liczby niemianowanej i stanowiącą miarę ekonomiczności działania.Działanie jest więc korzystne, jeśli cenność wyników użytecz­nych jest większa niż cenność kosztów. Jest obojętne ze względu na korzystność, jeśli cenność wyników użytecznych jest równa cenności kosztów. Jest niekorzystne, jeśli cenność wyników uży­tecznych jest mniejsza niż cenność kosztów.Działanie jest ekonomiczne, jeśli wartość stosunku cenności wyników użytecznych do cenności kosztów jest większa od jed­ności. Jest obojętne ze względu na ekonomiczność, jeśli wartość ta równa się jedności. Jest ono nieekonomiczne, jeśli wartość tego stosunku jest mniejsza od jedności.Wprawdzie każde działanie korzystne jest zarazem ekono­miczne, każde działanie obojętne ze względu na korzyść jest obo­jętne także ze względu na ekonomiczność i każde niekorzystne jest nieekonomiczne — mimo to trzeba rozróżnić te dwie oceny, bo przyrost (lub ubytek) ekonomiczności w miarę zmian cenności wyników użytecznych z jednej strony i kosztów z drugiej prze­biega inaczej niż przyrost (lub ubytek) korzystności.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

OKREŚLAJĄC SKUTECZNOŚĆ

Wobec tego, że określając skuteczność bierzemy pod uwagę cenność innej wiązki skutków niż oceniając korzystność lub ekonomiczność, mogą zachodzić pozornie paradoksalne przypadki. Tak np. nasz Piotr świetnie przygotowany idąc na egzamin spo­tkał po drodze jakąś Zosię i zamiast na egzamin poszedł z nią na spacer. W przedziale owego dnia jego działanie obejmujące drogę do szkoły w celu zdania egzaminu okazało się ze względu na ten cel nieskuteczne, ale nieprzewidziany skutek — spacer z Zosią — mógł być dla Piotra tak cenny (np. jeśli temu space­rowi nasza para będzie zawdzięczała szczęśliwe małżeństwo), że w rezultacie działanie było bardzo ekonomiczne i zdecydowanie korzystne. Ale bywa (i to częściej) także na odwrót: cenność kosztów różnych działań okazuje się nieraz ex post o tyle większa od przewidywanej, a cenność wyników użytecznych tyle mniejsza, niżeśmy przewidywali, że mimo całkowitej w pełni osiągniętej skuteczności działanie okazuje się nieeko­nomiczne i niekorzystne.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn